[Podcast] Wybory prezydenckie w Polsce to będzie wielkie mobilizowanie elektoratów

fot. Jakub Szymczuk, Kancelaria Prezydenta RP

Przypomnę, że temat tego podcastu wybraliście sami w ankiecie przeprowadzanej na fejsie. Odpowiadam na wasze zainteresowanie i stawiam hipotezę, że wybory prezydenckie nie będą przełomowe, a kandydaci będą skupiali się mobilizacji własnych elektoratów. Nie mam jednak ambicji, żeby opowiedzieć o całym krajobrazie wyborów prezydenckich w Polsce. Skupie się pokrótce na kilku aspektach wyborów prezydenckich 1. Formalnościach czyli tym kiedy odbędą się wybory, kto w nich prawdopodobnie wystartuje oraz jakie kompetencje ma prezydent. 2. Jakie są możliwe scenariusze wyborce w wyborach prezydenckich. 3. Co motywem wyborów i tutaj skupie się możliwych tematach podejmowanych przez Prezydenta Dudę, bo na ten temat możemy już trochę pospekulować.

Zaczynamy od formalności. Wybory prezydenckie odbędą się w kwietniu lub mają. Prawdopodobną datą jest 10 maja – to właśnie tego dnia odbyła się też pięć lat temu. Andrzej Duda będzie miał w walce reelekcje prawdopodobnie 5 rywali: Małgorzata Kidawa-Błońska (Koalicja Obywatelska), Roberty Biedroń (Lewica), Szymon Hołownia (własny komitet), Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) i kandydat Konfederacji, który zostanie wyłoniony w prawyborach – prawdopodobnie będzie to Krzysztof Bosak (Ruch Narodowy) lub Artur Dziambor (Wolność).

Jakie są kompetencje Głowy Państwa? Prezydent ratyfikuje umowy międzynarodowe i dysponuje prawem weta, które Sejm może odrzucić kwalifikowaną większością 3/5 głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Prezydent może skierować ustawę do Trybunału Konstytucyjnego oraz sprawuje zwierzchnictwo nad wojskiem (ale robi to pośrednictwem ministra obrony narodowej). Prezydent wręcza nominacje generalskie i powołuje sędziów. W zakresie polityki zagranicznej głowa państwa współdziała z premierem i właściwym ministrem. Prezydent nadaje również ordery oraz może zastosować prawo łaski, dysponuje prawem do inicjatywy ustawodawczej, może również wnioskować o  przeprowadzenie referendum – tak wygląda to w Konstytucji. Ale w praktyce prezydent może być skuteczny tylko i wyłącznie w współdziałaniu z rządem – a jego najważniejszym uprawnieniem jest de facto prawo weta. Andrzej Duda miał więc bardzo komfortową sytuację ponieważ przez większość swojej kadencji współrządził z Prawem i Sprawiedliwością. Jednak na podsumowanie kadencji Andrzeja Dudy i tego jak korzystał ze swoich uprawnień umówimy się w przyszłym terminie, bo teraz chce pospekulować jak może wyglądać nadchodząca kampania wyborcza.

Andrzej Duda ma duże szanse uzyskać reelekcje – a być może wygrać pierwszej turze. Wyborcom PiS muszę jednak wylać kubeł zimnej wody na głowy, bo zwycięstwo w pierwszej turze nie jest łatwe. Przypomnę, że w III RP udało się to tylko Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Był on też jedynym politykiem, który wygrał już w pierwszej turze – stało się to w 2000 r. Dziś scena polityczna jest o wiele mocniej zabetonowana i przewidywalna. Jeżeli spojrzymy na wyniki sondażowe Prawa i Sprawiedliwości to możemy spekulować, że Andrzej Duda wygra pierwszą turę wyborów ale ciężko będzie mu przekonać tylu wyborców, żeby uniknąć drugiej tury wyborczej.

Andrzej Duda w drugiej turze wyborów prawdopodobnie zmierzy się z kandydatką Platformy Obywatelskiej. Czy to jest pewne? Nie jest. Jeżeli w PO nie wyłoni się silny lider, to wewnętrzne wybory staną się zarzewiem mocnych, wewnątrzpartyjnych konfliktów w Platformie Obywatelskiej i pogrzebią tę partię w oczach elektoratu. A jeżeli PO popadnie w kłopoty to Lewica i Szymon Hołownia chętnie powalczą o wyborców Platformy Obywatelskiej i wyrwą ich Małgorzacie Kidawie – Błońskiej – w tym scenariuszu będzie możliwych bardzo dużo opcji… łącznie z wygraną Andrzeja Dudy w pierwszej turze wyborów. Mam jednak świadomość, że politycy Platformy nie chcą (świadomie) popełnić politycznego samobójstwa i każdy z nich wie, że wewnątrzpartyjny konflikt pogrzebie ich na scenie politycznej.

Nadzieje na drugą turę ma każdy z kandydatów z politycznego peletonu (przynajmniej tak muszą twierdzić w mediach). Co ciekawe zarówno politycy Konfederacji jak i Lewicy mówią o pewnym scenariuszu wyborczym, który zakłada że przy równym rozłożeniu poparcia pomiędzy kontrkandydatów Andrzeja Dudy, możliwy jest niski próg wejścia do drugiej tury wyborów, który będzie osiągalny dla kandydatów tych partii. To jest jednak myślenie życzeniowe podyktowane wzrostami sondażowymi Konfederacji i Lewicy. Myślę, że politycy tych partii są na tyle rozsądni, że wiedzą jak trudno będzie wyrwać im dodatkowe punkty procentowe. Dla Konfederacji i Lewicy, które nowymi partii parlamentarnymi, choć od wielu lat obecnymi na scenie politycznej, wybory prezydenckie są ważne z innego powodu – mogą zdecodować o tym kto zostanie liderem tych środowisk w następnych latach i to jest prawdziwa gra, która będzie się toczyła w tych środowiskach.

Tak jak pisałem – Polska scena polityczna jest zabetonowana i trudno mówić o dużych przepływach elektoratu. Politycy są tego świadomi dlatego nie oczekiwałbym od nich wielkich zmian w narracji: Biedroń nadal będzie mówił o świeckości państwa, Kwidawa-Błońska o wolnych sądach, Kośiniak – Kamszy o czymś w stylu “zgoda buduje – kochajmy się”, a Konfederacja o tym że “chcącemu nie dzieje się krzywda”. Każdy z kandydatów będzie starał się mobilizować własne elektoraty – a nie przekonywać nowych wyborów. Dlatego też uważam, że tematy kampanii będą sztampowe: służba zdrowia, zmiany klimatyczne, roszczenia żydowskie itd. + czarny PR i wyśmiewanie kandydatów.

Oczywiście na tym etapie kampanii kandydaci nie publikują swoich programów ale być morze pewną wskazówką co do filarów kampanii Andrzeja Dudy zdradził ostatnio Mateusza Morawieckiego, który na spotkaniu noworocznym struktur PiS na Podkarpaciu mówił, że stoimy: „Stoimy przed czterema wielkimi wyścigami”.

Pierwszy z nich to wyścig gospodarczy, „o lepszą, sprawiedliwszą gospodarkę” – jak powiedział Premier, który będzie odbywał się w ramach rewolucji cyfrowej oraz ekologicznej. Premier stwierdził, że od tego jak Polska wykorzysta obie te rewolucje, będzie zależał rozwój gospodarki w najbliższych dekadach. Drugim wyścigiem jest wyścig o wartości do niego zaliczył walkę o rodzinę, praworządność czy tradycję. „Trzeci wyścig to wyścig o pamięć, który jest ważny dla utrzymania azymutu na przyszłość” Wskazał, że od tego, kto wygra wyścig o pamięć, zależy, „czy będziemy wciskani w przestrzeń wspólników-zbrodniarzy (…). Czwartym wyścigiem jak powiedział Mateusz Morawiecki jest „wyścig o duszę naszej wspólnoty, ducha narodu polskiego, który został okrutnie przetrącony podczas II wojny światowej”. Morawiecki wyjaśnił, że chodzi budowę wspólnoty celów, walkę o tożsamość, o tradycję i jednocześnie nowoczesność.

W przyszłych podcastach pismak.net zobaczymy czy Andrzej Duda przyłączy się do koncepcji 4 wyścigów w trakcie swojej kampanii – porozmawiamy też o innych komitetach. Na teraz kończymy. Zapraszam was do wysłania tematów kolejnych podcastów na mojego fejsa Krystian Majewski oraz komentowania tego podcastu.

Trzymajcie się.