Radość Bożego Narodzenia i smutek xMAS!

Zdjęcie: Gareth Harpe/ Unsplash

Jest duża różnica pomiędzy Bożym Narodzeniem i xMAS. Jeszcze bronimy się przed światowymi trendami i cieszymy się z BOŻEGO narodzenia: spędzamy czas z rodziną i podejmujemy refleksje na temat życia – Boże Narodzenie nadal jest dla nas czasem w którym chcemy być lepszą wersją siebie. Ale to się zmienia: xMAS, prezenty i pięknie przystrojone domy spłaszczają Boże Narodzenie do patetycznych gestów i pięknych opraw, a my uciekamy od tego co w Bożym Narodzeniu jest prawdziwą magią świąt – uciekamy od miłości do drugiego człowieka.

Nie mam problemów z udekorowanymi choinkami i uroczymi ubrankami dla dzieci, które upamiętniamy w mediach społecznościowy. To cudowne, że z roku na rok mamy lepsze poczucie dobrego smaku i naprawdę wspaniale, że stać nas droższe i lepsze prezenty dla naszych bliskich. Jednak mimo, że w mediach społecznościowych jest coraz więcej: uroczych, błyskotliwych, zachwycających świątecznych zdjęć, to moi znajomi coraz częściej pytają mnie: ” Krystian, gdzie się podziała magia świat”? (chyba są to pytania retoryczne).

Truizm, powiem wielki truizm: najpiękniejsza choinka i najpiękniejszy prezent nie zastąpią drobnych gestów. Spróbujcie z uśmiechem na ustach powiedźcie cioci, która przyjedzie do was na święta: “bardzo ładną ma ciocia garsonkę, Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!” – kobieta wyskoczy z butów i ucieszy się bardziej od chrześniaka, który dostanie PlayStation 4 pod choinkę! Gadki o magi świąt której już nie ma i nie wiadomo co się z nią stało… to nie są opowieści o ładnych zdjęciach w śniegu na Instagramie – to opowieści o miłości do drugiego człowieka i drobnych uczynkach miłosierdzia! xMAS są smutne, bo są płaskie. W święta zapominamy o banałach, drobnych gestach i truizmach – zapominamy o miłości, która nas uzdrawia, a która jest tak mało obecna w wyścigu szczurów dla niepoznaki zwanym życiem. Chyba najpiękniejsze jest to, że w Boże Narodzenie nie potrzeba nam wielkich gestów i (nie oszukujmy się ) fałszywych apeli polityków o narodowe pojednanie… wystarczy podać konkretniej osobie rękę na zgodę.

Jak już zrobimy coś miłego i np. zaprosimy do stołu starszą i samotną sąsiadkę, która jest “ciężarem dla rodziny” to cyknijmy fotę na Insta – jestem pewien, że takie zdjęcie będzie miało więcej lajków od naszej choinki. Na tym kończę mędrowanie. Z okazji Bożego Narodzenia, życzę nam takich zdjęć na Insta, jak to które opisałem powyżej, i życzę żebyśmy nie narzekali na rzeczywistość: komercjalizacja świąt i wszechobecny lans ale żebyśmy odszukali “magiczne” Boże Narodzenie i zaczęli dzielić się dobrem – to zmieni nasze życie bardziej od 500 + na każde dziecko, tzw. ‘wolnych sądów” i innych tematów w telewizora