“Pół wieku pezji później”. Możemy produkować porządną rozrywkę.

Zdjęcie: “Pół wieku poezji później”, kadr z filmu


“Pół wieku poezji później” to eksperyment wyprodukowany przez fanów fantastyki, który jest dowodem na to, że w Polsce można produkować dobrą rozrywkę. Mamy potencjał ale stare dziady, które trzymają rękę na kasie, wolą produkować rozrywkowe dno w stylu “Kac Wawa” albo smętne, przeintelektualizowane filmy z lewoskrętnym nastawieniem światopoglądowym. Fanowski “Wiedźmin” to dowód na to, że bez pieniędzy też można zrobić porządną rozrywkę.

“Pół wieku poezji później” opowiada historię Lamberta – ostatniego wiedźmina. Wydarzenia mają miejsce 30 lat po tych znanych z książek Andrzeja Sapkowskiego. Projekt nie miał komercyjnej promocji i został przygotowany “przez fanów, dla fanów”. Miał pojawić się w połowie tego roku jako film krótkometrażowy ale twórcy w trakcie produkcji zmienili zdanie i postanowili wydłużyć film – premiera filmu miała miejsce 7 grudnia. W momencie gdy pisze ten artykuł “Pół wieku poezji później” ma już prawie milion wyświetleń w serwisie You Tube, a biorąc pod uwagę, że ludzie oglądają filmy z rodziną lub znajomi to fanowski projekt obejrzało już grubo ponad milion widzów.

Film nie jest idealny. Ma mocne momenty i bardzo słabe: nie zachwyca gra aktorska postaci drugoplanowych i walka na miecze. Zachwyca dobrze napisana historia i krajobrazy. Biorąc pod uwagę, że film jest stworzony “przez fanów, dla fanów” warto zadać pytanie jak wyglądałby ten film gdyby miał większy budżet. Dla mnie jako fana fantastyki i science-fiction, “Pół wieku poezji później” jest dowodem, że można produkować u nas dobrą rozrywkę, która przyciąga i… nie trzeba tego robić za miliony dolarów w Hollywood. Twórczość Sapkowskiego i świat, który powstaje dookoła Wiedźmina: gry CD Projekt RED, serial Netflixa i “Pół wieku poezji później” to przykłady na potencjał, który w naszej kulturze. Pokazałem kiedyś znajomym z zagranicy “Legendy Polskie” wyprodukowane przez Bagińskiego – byli zachwyceni, pytali się kiedy pełnometrażowe “Legendy Polskie” będzie można obejrzeć w kinach.

Fantastyka to dużo historii, które można opowiedzieć i z roku na rok powiększająca się widownia – wielcy gracze na rozrywkowym rynku to widzą: Netflix produkuje “Wiedźmina”, Amazon chce wydać gigantyczne pieniądze na adaptacje “Władcy Pierścieni”, a HBO rozbiło bank z “Grą o Tron”, fantastyka do dobry biznes. Nasi twórcy i nasza kultura ma potencjał i na siebie zarabia – dlaczego nie zacząć w to inwestować, dlaczego nie stworzyć czegoś, co będzie można w przyszłości nazwać “Polską Szkołą Fantastyki” ? Ano dlatego, że możemy stworzyć bombę atomową ale… dziady wolą produkować “Klany”, “Magdy M” i inne “Kac Wawy”. Możemy tworzyć dobrą kulturę ale trzeba mieć odwagę, żeby dobrą kulturę finansować.