Lubelska szkoła filozofii. Młot na marksizm i zapomniane dziedzictwo

Zdjęcie: archiwum KUL

Na bagnetach Armii Czerwonej na polskie uczelnie został wprowadzonych marksizm, który miał rozbroić chrześcijańskie wartości w naszym kraju. Związek Sowiecki upadł ale na wielu wydziałach polskich uczelni nadal króluje marksizm, który przerodził się w marksizm kulturowy. Nie wiem ilu z was słyszało nazwę “lubelska szkoła filozofii” ale zakładam, że niewielu. Każdy konserwatysta powinien przynajmniej powierzchownie wiedzieć czym była i czym jest lubelska szkoła filozofii, która od lat 50 -tych XX w., idzie pod prąd kultury masowej i jest jak młot, który rozbija marksizm na kawałki .

Lubelska szkoła filozofii powstała na KUL’u w latach 50-tych XX w. Powód powstania był prosty: dążenie marksizmu do ingerencji we wszystkie aspekty życia człowieka. W pierwszych latach po zakończeniu II Wojny Światowej Urząd Bezpieczeństwa rozbił podziemie niepodległościowe, a gdy zakończyły się zbrojne problemy z żołnierzami niezłomnymi to komuniści zaczęli zagarniać inne przestrzenie publiczne. W latach 50-tych, komunistyczne władze w Polsce nasiliły akcję nauczania filozofii marksistowskiej na wszystkich szczeblach szkół. Komuniści chcieli w miejsce światopoglądu chrześcijańskiego wprowadzić marksistowsko-leninowską ideologię materialistyczną. Nową, komunistyczną politykę dot. nowej edukacji wyłożył Aadam Schaff, polski filozof pochodzenia żydowskiego, który w swojej książce pt. “Narodziny i rozwój filozofii marksistowskiej” napisał tak:

„…warunkiem całkowitego ideologicznego zwycięstwa światopoglądu marksistowsko-leninowskiego w Polsce jest, między innymi, przezwyciężenie wpływów ideologicznych obcych klasowo kierunków filozoficznych. Idzie tutaj w pierwszym rzędzie o filozofię tomistyczna…”

W nowej, komunistycznej polityki edukacyjnej i partyjnych nacisków usunięto z uniwersytetów najwybitniejszych profesorów filozofii, m.in. Władysława Tatarkiewicza i Romana Ingardena. Warto wspomnieć, że do zwolnienia Tatarkiewicza przyczynili się znani i lubiani wśród lewicowo-liberalnych elit: Leszek Kołakowski oraz Henryk Holland (ojciec Agnieszki Holland). Kołakowski i Holland w raz z innymi studentami wystąpili z listem otwartym w którym atakowali prof. Tatarkiewicza, za dopuszczanie na prowadzonym przez niego seminarium do „czysto politycznych wystąpień o charakterze wyraźnie wrogim budującej socjalizm Polsce”. List studentów przyczynił się do odsunięcia Tatarkiewicza od prowadzenia zajęć na uczelni.

Profesorowie wyrzucani z państwowych uczelni znaleźli schronienie w katolickich ośrodkach i katolickich wydziałach filozoficznych, a zorganizowana przez komunistyczne władze akcja nachalnego promowania marksizmu-leninizmu na wszystkich etapach edukacji doprowadziła do rozpoczęcia prac nad “Lubelską Szkołą Filozofii”. Stanisław Swieżawski, Mieczysław Albert Krąpiec i Jerzy Kalinowski, którzy wykładali filozofię w KUL doszli do wniosku, że jedyną obroną przed marksistowsko-leninowską propagandą będzie obrona „filozoficznego rozumu”. Uznali oni, że suwerenności polskiej kultury można obronić po przez przemyślaną pracę naukową i dydaktyczną w zakresie filozofii. W programie obrony tzw. “filozoficznego rozumu” fundamentalnym punktem był ukazywanie pełnej prawdy o człowieku – prawdy która nie jest redukowana do metodologii nauk przyrodniczo-matematycznych i nie jest skażona ideologią marksizmu. Założyciele szkoły uznali, że od prawdy o człowieku zależy właściwa organizacja życia społecznego, politycznego, religijnego i kulturowego, od podjęcia filozoficznej, klasycznej refleksji będzie zależało przetrwanie kultury chrześcijańskiej na terenie Polski. Narzędziem do walki z marksizmem miała być filozofia realistyczna, która uznaje istnienie obiektywnej prawdy i uważa, że tę prawdę można poznać i dąży do ostatecznego poznawania rzeczywistości. s. Zofia Zdybicka w książce “O wierność rzeczywistości i pełną prawdę o człowieku – Polska Szkoła Filozofii Klasycznej” w ten sposób opisała początki Lubelskiej sz. filozofii:

Grupa ludzi przygotowanych dogłębną lekturą tekstów klasycznych starożytnych i średniowiecznych, czuła na zagrożenia pełnej prawdy o świecie i o człowieku, dostrzegła, że rezygnacja z klasycznej filozofii stanowi ogromną szkodę wyrządzoną człowiekowi i kulturze. Stąd nawiązanie do filozofii klasycznej. Nie chodziło o zwrot ku przeszłości, właściwy historykom, ale o rozstrzyganie problemów współczesnych przez kontynuację określonego metodologicznie typu filozofii i przez wykorzystanie doświadczenia najlepszych myślicieli przeszłości i teraźniejszości, by jak najwłaściwiej i najgłębiej zrozumieć oraz wyjaśnić rzeczywistość

Filozofowie z tzw. “Lubelskiej Szkoły Filozofii” chcieli na nowo opowiedzieć realistyczną filozofię w wydaniu św. Tomasza z Akwinu ale co ważne, nie chcieli powtórnie analizować dzieł Akwatinty ale wykorzystali jego metodologie, żeby odpowiedzieć na problemy połowy XX w. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że się udało, od lat 50-tych XX wieku do upadku Związku Sowieckiego, Katolicki Uniwersytet Lubelski był jednym ośrodkiem naukowym, który nie poddał się presji marksizmu i filozofował na własnych zasadach. KUL wypuścił z swych murów wielu wybitnych filozofów, którzy opublikowali wiele wybitnych dzieł, tzw. “Lubelską Sz. Filozofii” opuścił jeden bardzo wybitny człowiek, który opublikował wyjątkowo dużo dzieł… Jan Pawła II.

Jana Pawła II i jego dzieła można podawać jako przykładowy sukces szkoły lubelskiej. Program etyczny Jana Pawła II podostawał właśnie na KUL’u, gdzie Kardynał Wojtyła, starał się rozwijać etykę Tomasza z Akwinu po przez postawienie akcentów związanych z analizą ówczesnych problemów moralnych. W tym okresie Karol Wojtyła opublikował takie publikacje z dziedziny etyki jak: “Zagadnienie woli w analizie aktu etycznego”, “Natura ludzka jako podstawa formacji etycznej“, “O metafizycznej i fenomenologicznej podstawie normy moralnej (w oparciu o koncepcje św. Tomasza z Akwinu oraz Maksa Schelera“, “Ocena możliwości zbudowania etyki chrześcijańskiej przy założeniach systemu Maksa Schelera”, “Miłość i odpowiedzialność. Studium etyczne” oraz szerzej znane “Człowiek jest osobą” i “O godności osoby “

W swojej historii tzw. “Lubelska Szkoła Filozofii” nie zamykała się do badania wąskich aspektów rzeczywistości; to nie była to szkoła filozoficzna, która zajmowała się ideałami albo wyimaginowanymi problemami ale miała ambicje, żeby wyjaśniać rzeczywistość oraz wyjaśniać człowieka w rzeczywistości. Lubelscy filozofowie zajmowali się metafizyką, historią filozofii, etyką, etc., a w swojej pracy łączyli dorobek św. Tomasza z Akwinu, Étiennea H. Gilsona oraz wielu innych filozofów z problemami XX-tego w., a przede wszystkim konfrontowali filozoficzny realizm z ideologią marksizmu.

Od lat 50-tych XX wieku do dziś, filozofowie z Lubelskiej Szkoły Filozofii pozostawili po sobie wiele dzieł, które mogą być pomocne w współczesnym sporze etycznym i filozoficznym jaki prowadzimy z marksizmem kulturowym. Największym dorobkiem Lubelskiej Sz. Filozofii jest Powszechna Encyklopedia Filozofii, która jest kilkutomowym kompleksowym źródłem wiedzy na temat filozofii i ruchów filozoficznych z którymi człowiek miał lub ma styczność. Może warto odkurzyć ten dorobek, poprzerzucać karty Powszechnej Encyklopedii Filozofii – w mojej ocenie, jest to jak młot, który może rozbić na kawałki kulturowy marksizm – prąd ideologiczny bardzo mocno obecny w kulturze XXI w.