[Opinia] Czy Hołownia to Petru 2.0

Szymon Hołownia ogłosił, że będzie ubiegał się o fotel Prezydenta RP. Czy Hołownia to nowy Ryszard Petru? Jest trochę podobieństw ale pod względem obycia w mediach jest lepszy o kilka mil. Podobno ma zaplecze finansowe i może wyciągnąć wnioski z porażek Pawła Kukiza. To nie będzie śmieszny kandydat.

Nieoficjalnie mówi się, że to Dominika Kulczyk jest finansowym zapleczem Szymona Hołowni. I choć Hołownia zaprzecza, że ma wsparcie biznesu to trudno w to uwierzyć, bo były już dziennikarz TVN’u już teraz ma za sobą sztab ludzi i profesjonalnych PR’owców, którzy mu pomagają – a w tym biznesie nikt nie pracuje za darmo.

Hołownia na konwencji otwierającej kampanie skupiał się na tym, że jest kandydatem “niepartyjnym” i że jest zmęczony politycznym sporem. Twierdzi, że będzie chciał być prezydentem wyborców: Platformy, Lewicy i Konfederacji etc. Pokazuje się więc jako ktoś spoza polityki. Ryszard Petru, zanim zaczął mówić, że jest święto 6-króli to też przedstawiał się w podobny sposób: jako ekspert, który uważa, że ważna jest gospodarka, a nie polityczne spory – taka komunikacja dała mu 8 proc. Jest jeszcze kilka podobieństw pomiędzy Petru i Hołownią. Richard też kreował się jako: młody, fajny i pełen energii

Trochę innym przypadkiem był Paweł Kukuz, który w wyborach prezydencki otrzymał aż 20 proc., i skupiał się w swojej komunikacji na odpartyjnieniu polityki, pod tym względem Szymonowi Hołowni bliżej do narracji Kukiza. Ale tak naprawdę w Hołowni jest coś z obu tych polityków – jest ich połączeniem i chce być nowym kandydatem “sprzeciwu, tak samo jak kiedyś Palikot, Kukiz, Biedroń i inni.

Były prowadzący “Mam Talent” będzie chciał zagospodarować wyborców od Petru do Kukiza, może nawet Biedronia: rozczarowanych wyborców Platformy i ludzi, którzy nie chodzą na wybory. Ma być “fajny”, nowoczesny, “postępowo-konserwatywny” (coś takiego nie istnieje… ale to nie przeszkadza), trochę centrum, trochę prawicowa i trochę lewica.

W Hołowni idei. Jego zaleta ma być gdzieś indziej: ma być fajnym kandydatem, który każdego poklepie po plecach i powie miłe słówko. Dla mnie, kandydatura Hołowni wygląda trochę śmiesznie ale nie jest śmieszna; ma medialne doświadczenie i wygląda na to, że również spore rezerwy finansowe. A czy ludzie na niego zagłosują? Stawiam hipotezę, że każdy rozpoznawalny kandydat, który twierdzi, że chce odpartyjnić politykę ma + 5 proc. na start – Paweł Kukiz pokazał, że takie założenie wystarczy, żeby wystartować w wyborach.

A czy wystarczy, żeby wygrać? Moim zdaniem nie. Polityka to nie prowadzenie “Mam talent”. Nie jest jednak Ryszardem Petru, nie jest Biedroniem i Palikotem, a to już dużo. Dziś twierdzę, że Hołownia nie szans ma wygraną ale może namieszać. Przykładowe pytanie dotyczące jego startu brzmi: jak poradzi sobie z nim Platforma Obywatelska? Nie należy go lekceważyć. Andrzej Duda pokazał, że kandydat, którego się lekceważy… wygrywa. To będą trudne wybory.