Zaradkiewicz dotarł do nazwisk sędziów powołanych w PRL

Jak podaje portal wPolityce.pl, prof. Kamil Zaradkiewicz dotarł do pełnej listy sędziów powołanych w PRL. Lista może mieć znaczenie (choćby symboliczne) w procesie dekomunizacji polskich sądów.

Lista nie ma za zadanie sygmatyzacji sędziów ale uświadomienie, że w Polskim systemie sądowniczym orzekają osoby powołane przez Radę Państwa PR. Jak podaje portal wPolityce: “… na liście przekazanej prof. Kamilowi Zaradkiewiczowi nie znaleźli się sędziowie sądów administracyjnych, wojskowych i co najważniejsze, sędziów Sądu Najwyższego. Ci nie podlegają nadzorowi ministerstwa sprawiedliwości. Gdyby jednak ująć ich na spisie prof. Zaradkiewicza, liczba ich przekroczyłaby prawdopodobnie 1000 osób”. 

Protestujący sędziowie widzą problem w tym, że dziś demokratyczny KRS wybiera sędziów. Ale nie widzą problemu w tym, że mamy 746 sędziów, którzy rozstrzygają sprawy Polaków, a do sądów zostali powołani przed Radę Państwa PRL z Wojciechem Jaruzelskim na czele.(…)Czy Rada Państwa PRL zapewniła niezawisłość tym sędziom? Jakie to rodzi skutki? Część prawników mówi o zagrożeniu chaosem w sądownictwie. My konsekwentnie mówimy, że „sądem ostatniego słowa” jest w Polsce Trybunał Konstytucyjny, który zajmuje się obecnie, na podstawie pytań prawnych prof. Kamila Zaradkiewicza, skutkami stwierdzenia niekonstytucyjności KRS.

– skomentował sprawę Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości.