[Opinia] Wybiło polityczne szambo i płynie przez Polskę

Nie trzeba być Albertem Einsteinem, żeby domyślić się powiązań pomiędzy internetowym profilem “SokiZburaka” i Platformą Obywatelską. Dowody na współpracę pomiędzy tymi dwoma podmiotami były kwestią czasu. Miałem świadomość współpracy ale mimo to ustalenia Tygodnika “Sieci” mnie przygnębiły. Zamiast polityki ideału i szlachetności – mamy politykę szamba, które dumnie płynie z prądem Wisły.

Jestem z politycznym szambem pogodzony – tak samo jak z wylewającą się w internecie nienawiścią np. spod stajni SokZBuraka. Ale nawet polityczny pesymista przyzna, ogromne pokłady ironii tkwią w tym, że Koalicja Obywatelska, która od 4 lat codziennie mówi o “demokratycznych standardach”  według ustaleń dziennikarzy ma powiązania z iście “putinowską propagandą”.

Najgorsze jest to, że jesteśmy w takim punkcie w którym sprawa SokuZburaka i tak nie wpłynie na decyzje wyborczą zwolenników Koalicji Obywatelskiej. Nawet gdyby się okazało, że Ambasada Rosji współfinansuje SokzBruaka to i tak zwolnicy KO będą głosować na KO. Plemienna walka będzie trwać, a odpowiedzią polityków Platformy nie będzie mea culpa ale stworzenie jakiejś afery na potrzebę chwili, żeby uderzyć w Prawo i Sprawiedliwość. Moralizowanie i rzucanie haków w kierunku przeciwnika oraz bezcelowe dyskusje będą trwały nadal – a my będziemy oglądać ten teatr słabych aktorów.

Szambo to już nie tylko Czajka ale cały polityczny dyskurs. W coraz mniejszym stopniu medialne dyskusję będą się skupiały na istocie rzeczy – będzie coraz więcej emocji.  Najbardziej cierpi intelekt wyborcy. Już mało kogo obchodzi istota demokratycznego wyboru – propozycje partii politycznych. Tak więc jeżeli ktoś ma słabe nerwy to radzę wyłączyć telewizor i odłączyć internet, bo szambo wybije w najbliższych tygodniach jeszcze mocniej. Lepiej zaparzyć termos z kawą, otworzyć książkę i poczytać. A jeżeli ktoś jeszcze nie podjął wyborczych decyzji to tym bardziej niech nie ogląda telewizji – lepiej ściągnąć programy partii politycznych i przy mniejszej ilości nerwów… czegoś się dowiedzieć.

Krystian Majewski