Uniwersalna różnica pomiędzy dupkiem a idealistą

Podobno idealizm jest domeną dzieciństwa.  Rzeczywiści życie brutalnie rozprawia się z naszymi ideałami gdy trzeba zarobić na utrzymanie ale życie przekonuje mnie, że zasadniczo ludzie dzielą się na dwa typy: ludzi zapalonych młodzieńczym idealizmem lub skończonych dupków, którzy żyją dla osobistego zysku.

Nasze życie nie musi być spektakularne, żebyśmy wpisali się w konflikt pomiędzy idealistami i dupkami. Nie dostrzegamy, że ludzie potrafią się zapalić różnymi ideami: rodzicielstwem, chodzeniem na siłownie, opiekowaniem się bezdomnymi zwierzętami. Nie zawsze ideowy zapał jest racjonalny,  czasami jest śmieszny, a czasem jest efektem manipulacji. Jednak bez względu na temat, rozmach i źródło ideałów, którymi ludzie zapalają swoje życie – patrzę na nich z sympatią.

Podam jaskrawy przykład. Po stokroć wolę działacza LGBT, który wierzy w tęczową rewolucje (chociaż się z nim w 100 proc. nie zgadzam) od osób, które czasami spotykam na swojej drodze i które kręcą się przy Prawie i Sprawiedliwość (bo akurat rządzi)  i  tylko patrzą jak wykorzystać nadarzającą się okazje. Tacy ludzie w jednym tygodniu mogą dla międzynarodowego grantu budować tęczę na Placu Zbawiciela i w następnym tygodniu iść do kościoła, żeby dobrze wypaść przed ludźmi – do takich osób czuje szczere obrzydzenie.

Nie jestem w moim obrzydzeniu szczególnie odosobniony. W Apokalipsie według Świętego Jana jest List do Kościoła w Laodycei, a w nim słynny fragment:

Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust

Ap 3, 15-17

Letni człowiek to po prostu dupek, który potrafi walczyć wyłącznie o własną dupę. Oczywiście, człowiek to sprytna bestia, nikt nie pokazuje sowich prawdziwych intencji i nie mówi, że troszczy się tylko o siebie. Jedynym weryfikatorem ludzkich intencji jest czas ale przykładów można mnożyć – czas zweryfikował wielu ludzi w życiu publicznym, którzy zmieniali swoje poglądy jak chorągiewki, żeby znaleźć się na listach wyborczych.  Tysiące ludzi, których nie znamy z nazwiska kręci lub kręciło przy różnych partiach politycznych, organizacjach pozarządowych, kościołach… żeby zadbać o własną dupę, a gdy zmieniała się władza – oni zmieniali się wraz z władzą.

Nie pomylę się jeżeli powiem, że ludzi ideowych jest na świcie niewielu. Ideowych czyli takich, którzy na: małżeństwo, pracę, działalność społeczną, działalność polityczną nie patrzą w kategoriach własnej dupy ale dzielenia się: swoim doświadczeniem, wiedzą, a czasami też pieniędzmi z innymi ludźmi. Łatwiej być w życiu dupkiem, który troszczy się tylko o siebie. Na szczęście: pieniądze, władza i sława nie dają szczęścia ale zamykają głowy w frustracji i nieustannym wyścigu szczurów o więcej: pieniędzy, władzy, sławy.

Ja też czasami wpadam w frustracje i wygrywa we mnie wewnętrzny dupek dlatego wiem, że z toru szczurzego wyścigu jest tylko jeden zjazd –  trzeba zacząć dzielić się: doświadczeniem, wiedzą, czasem… a czasami pieniędzmi. Od razu widać gdy ktoś chce się dzielić; widać różnice pomiędzy pracą z pasją, a pracą z obowiązku, widać różnice pomiędzy małżeństwem przepełnionym miłością, a takim z  przyzwyczajenia i obowiązku. Powiem truizm ale lubię ludzi, którzy się dzielą i zapalają ideałami (pracy, małżeństwa, działalności politycznej), bo to przeważnie ludzie szczęśliwi – taka jest uniwersalna różnica pomiędzy dupkiem, a idealistą.

Fragment listu do Kościoła w Laodycei z Apokalipsy Świętego Jana mógłby brzmieć współcześnie tak: “Nie ma w Królestwie Niebieskim miejsca dla dupków… idź i dziel się prawdziwym szczęściem z innymi albo wypad z imprezy”