Europejscy politycy o PE: “smutny dzień dla demokracji” i “tyrania lewicy”

Echem w Europie odbiło się głosowanie nad składem prezydium parlamentu europejskiego.  Jan Zahradil, były kandydat na szefa Komisji Europejskiej stwierdził:

To smutny dzień dla Unii Europejskiej i demokracji: choć Prawo i Sprawiedliwość i Liga Północna  zgodnie z formułą d’Hondta były  uprawnione do posiadania reprezentanta w prezydium parlamentu, ani  kandydat Polski (Prawo i Sprawiedliwość, ani włoski (Liga Północna) nie zostali zostali wybrani wybrani na wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiej . Takie skazanie na ostracyzm posłów z demokratycznym mandatem jest niedopuszczalne.

Z kolei Jorge Buxadé, hiszpański i kataloński polityk oraz prawnik, działacz partii Vox oraz poseł do Parlamentu Europejskiego zwrócił uwagę na lewicową i liberalną dominacje w Parlamencie Europejskim.

Przewodniczący i 14 wiceprzewodniczących: wszyscy  z konsensu socjaldemokratyczno-popularno-liberalnego, 25% Parlamentu nie ma przedstawicielstwa w Prezydium….tyrania lewicy i tchórzostwo prawicy.

W swoim wpisie hiszpański polityk zwrócił uwagę na tchórzostwo polityków związanych z Europejską Partią Ludową, którzy złamali porozumienia z Europejskimi Konserwatystami i Reformatorami. O złamaniu porozumienia mówił Profesor Legutko w wywiadzie dla PAP:

– Jestem zbulwersowany tym, co się stało. Po prostu nas okłamano: EPL i socjaliści. Były uzgodnienia i w drugiej turze mieli głosować na naszego kandydata.  –  powiedział  Ryszard Legutko.

W podobnym tonie zaraz po głosowaniu sprawę na Twitterze skomentował Zdzisław Krasnodębski: