[Opinia] Prawdziwy przedsiębiorca nie kopie policjantki w brzuch

Ostatnie protesty są elementem kampanii wyborczej jednego z kandydatów na prezydenta. I przyznam, że jest to bardzo dziwna kampania polityczna, która w czasie kryzysu wykorzystuje emocje społeczne do napuszczania na  siebie ludzi. Przedsiębiorca, który troszczy się o swoją firmę, nie wychodzi teraz na ulicę, żeby kopać policjantki w brzuch, tylko walczy o ratowanie gospodarki i np. stara się uzyskać rządowe wsparcie. 

fot. Ahmed Zayan, Unsplash

Organizatorem tzw. protestu przedsiębiorców jest Paweł Tanajno, który od kilku lat dość ekscentrycznie zaznaczał swoją obecność na scenie politycznej. Tanajno wyczuł niezadowolenie społeczne spowodowane COVID-19 i podgrzał emocje, żeby wyprowadzić ludzi na ulice, inne komitety wyborcze szybko dołączyły do grona osób zatroskanych o los przedsiębiorców, a protest przerodził się w wielokolorowy polityczny happening na którym pojawiali się zarówno Grzegorz Braun z Konfederacji, jak i Izabela Leszczyna z Platformy Obywatelskiej.

Przyznam, że rozumiem frustracje przedsiębiorców na sytuacje spowodowaną pandemią COVID-19. Czasy są ciężkie i wiele osób nie wie jak będzie wyglądać ich przyszłość. Jednak moim zdaniem, prawdziwy przedsiębiorca, który troszczy się o swoją firmę, nie wychodzi teraz na ulicę, żeby kopać policjantki w brzuch, tylko walczy o ratowanie gospodarki i np. stara się uzyskać rządowe wsparcie. Przecież rząd nie pozostawił przedsiębiorców bez wsparcia, nie prowadzi polityki ciepłej wody w kranie ale uruchomił instrumenty finansowe, które są rekordowo wysokie. W ramach Tarczy Finansowej PFR 42 tys. firm uzyskało 8,7 mld. zł. subwencji. W ramach Tarczy Antykryzysowej 314 tys. mikro przedsiębiorców uzyskało pożyczki na łączną 1,5 mld. zł. Wypłacono blisko 238 tys. świadczeń postojowych na kwotę ponad 477 mln zł., a w ramach ochrony miejsc pracy przyznano ponad 2,2 mld zł. ZUS zwolnił ze składek za marzec 800 tys. przedsiębiorców na łączną kwotę 1,6 mld. zł.

Jestem ciekawy ilu z protestujących przedsiębiorców było przedsiębiorcami, a ilu protestowało z powodu politycznych antypatii do Prawa i Sprawiedliwości. Ilu z protestujących skorzystało np. z szerokiej palety wsparcia Tarcz Antykryzysowych? Wiem, że potrzeb jest bardzo wiele i wiem, że wiele osób jest sfrustrowanych. Prawo i Sprawiedliwość nie odpowiada za pandemię COVID-19 ale nie chowa głowy w piasek. Kopanie policjantów po brzuchach nie pomoże w przezwyciężaniu kryzysu. Każdy z nas, jako obywatel, jest odpowiedzialny za rzeczywistość. Politycy, którzy zarządzają budżetem państwa oraz my, np. jako konsumenci, powinniśmy zachowywać się odpowiedzialnie i kupować polskie produkty, żeby wspierać polskich przedsiębiorców. Powiem banał, który mam wrażenie, że nam ucieka  – w czasach kryzysu powinniśmy zachowywać się jak wspólnota i pamiętać, że każdy z nas jest odpowiedzialny. Zamieszki społeczne i granie na emocjach to ostatnie czego potrzebujemy, żeby wyjść z kryzysu.